• 5.jpg
  • 2.jpg
  • 4.jpg
  • 3.jpg
  • 1.jpg

Język / Language

Polish English Ukrainian

Wyszukiwarka


Kalendarz

wrzesień 2016
pwścpsn
1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930

Imieniny obchodzą

Dziś: Damiana Amadeusza Jutro: Luby Waclawa

Aktualnie gościmy

Odwiedza nas 6 gości oraz 0 użytkowników.

Licznik odwiedzin

330592
Dziś
Ogólnie
74
330592

Twoje IP: 54.147.50.227
Aktualny Czas: 2016-09-27 05:14:56

Strona główna

Rozmiar czcionki:

Jan Sobieski pochodził ze znamienitego rodu Sobieskich z Sobieszyna, który w okresie życia jego dziada Marka Sobieskiego dołączył do grona rodów magnackich. Jego ojciec, Jakub Sobieski, pod koniec życia był kasztelanem krakowskim. Po matce, Zofii Teofili z Daniłowiczów, wojewodziance ruskiej, Jan był spokrewniony z potężnym rodem Żółkiewskich. Był prawnukiem hetmana wielkiego koronnego Stanisława Żółkiewskiego. Zarówno Marek, jak i Jakub Sobieski oprócz sprawowania wysokich pozycji państwowych, odznaczyli się też zasługami na polu walki. Krewni przyszłego króla od strony Sobieskich, Daniłowiczów i Żółkiewskich zasłużyli się szczególnie w walkach z wyznawcami islamuTurkami i Tatarami, często ginąc nieraz w brutalnych okolicznościach, co nie pozostało bez wpływu na jego ukształtowanie. Po latach wspominał: „(...) pradziad, dziad, wuj i brat rodzony od pogańskiej położony ręki; jakiego przykładu w domach, lubo rycerskich i wojennych, podobno mało się trafiało”[2].

 

Urodził się w piątek 17 sierpnia 1629 r. pomiędzy godziną 14.00 a 15.00[3] w zamku w Olesku, rodowym spadku matki. W tym samym miejscu według jednej z hipotez przyszedł na świat jego poprzednik na tronie, Michał Korybut Wiśniowiecki (według drugiej, miało to miejsce w pobliskim Białym Kamieniu). Jeśli wierzyć późniejszej autobiografii króla, w dniu jego narodzin pod zamek podjeżdżały oddziały tatarskie. Dzieciństwo spędził w rezydencji pradziada w Żółkwi, która później, w dorosłym życiu była jego ulubioną. Młody Jan wychowywał się w atmosferze kultu dla osoby wielkiego przodka po kądzieli, którego przedstawiano mu jako wzór postawy żołnierza i obywatela. Pierwszymi słowami w języku łacińskim, jakich nauczył się czytać przyszły król, miał być cytat z Ody Horacego: O, quam dulce et decorum est pro patria mori („O, jak słodko i dostojnie jest umierać za ojczyznę”), wypisany na nagrobku Stanisława Żółkiewskiego.

 

Otrzymał staranne wykształcenie, zdobywane w całości wraz z bratem Markiem, ściśle według instrukcji sporządzonej przez ojca. Jakub Sobieski polecał zdobycie przez synów gruntownej znajomości kilku języków. Oprócz nauki słownictwa i zasad gramatyki ojciec nakazywał też konwersację w językach obcych, tłumacząc, że „milczeniem żaden się żadnego języka nie nauczył”. Instrukcja ta obejmowała także inne dziedziny nauki do opanowania przez synów, ćwiczenie pobożności, ale też obowiązkowy relaks w chwilach wolnych oraz utrzymywanie higieny osobistej. Dodatkowo, po przybyciu do Krakowa w 1640, Jan wraz z bratem nie zapisał się od razu do szkoły, ale przez kilka miesięcy prywatnie pogłębiali swoją znajomość łaciny.

W latach 1640-1643 uczęszczał do Kolegium Nowodworskiego w Krakowie, dzięki uprzednim prywatnym lekcjom i doskonałym wynikom egzaminu wstępnego, rozpoczynając wraz z bratem edukację od razu od klasy drugiej (tzw. „poetyki”). Uczył się wówczas pod okiem najlepszych nauczycieli, m.in. Andrzeja Lipińskiego (retoryka), Samuela Kruszewicza (dialektyka), czy wreszcie jednego z prywatnych nauczycieli – Jana Cynarskiego, który odegrał wielką rolę w jego wychowaniu. Lansowali oni model wodza-żołnierza, koncepcji rządów nad państwem wybitnej jednostki, zerwanie z powszechnymi nawykami szlacheckimi, stałe utrzymywanie gotowości bojowej państwa i zapewnienie skarbowi państwowemu odpowiednio wysokich dochodów. Stało to w opozycji do realiów demokracji szlacheckiej. Ostatnią klasę w kolegium (dialektyki) Jan ukończył wraz z bratem w półroczu zimowym 1642/1643, co dało im asumpt do rozpoczęcia studiów wyższych.

W latach 1643-1646 studiował na Wydziale Filozoficznym Akademii Krakowskiej. W czasie studiów nawiązał przyjaźń z dziekanem Wojciechem Dąbrowskim, który miał ponoć przepowiedzieć mu koronę królewską[4]. W nauce bracia Sobiescy wykazywali się wielką pilnością i sumiennością, a nabywanie nowych umiejętności – nadzorowane przez guwernera i nauczycieli prywatnych – zajmowało im większość czasu. 5,5-letnia edukacja w Kolegium Nowodworskiego i Akademii Krakowskiej odegrała wielką rolę w dalszym życiu Jana. Nabył on wówczas biegłej znajomości łaciny i niemieckiego oraz podstaw tureckiego i greki. Nabył też umiejętności w pisarstwie, wymowie oraz rozległą wiedzę historyczną, przede wszystkim jednak nabył perfekcji w stojącej na wysokim poziomie w Krakowie retoryce, która spełniała wówczas rolę przysposobienia młodzieży szlacheckiej do pełnienia funkcji publicznych. W pisanych wówczas pracach już wtedy przedstawiał swoje poglądy na temat Turcji („(...) tego świata wszystkiego rozbójnika i wiecznie głodnego nieprzyjaciela”), czy niedoskonałości ustrojowych państwa (m.in. krytyka sejmu, na którym sprawy publiczne wypierane są przez „pożytki” prywatne, a dobro państwa przez interesy możnych)[5].

Sobieski miał bardzo wszechstronne zainteresowania naukowe. Interesował się szczególnie matematyką, astronomią, architekturą oraz inżynierią. Odwiedzał często obserwatorium słynnego gdańskiego astronoma Jana Heweliusza, któremu asystował podczas pracy i obserwacji gwiazd. Astronom pochwalił znajomość astronomii króla we wstępie do swojego dzieła "Machinae coelestis pars posterior rerum uranicarum observationes" wydanym w Gdańsku w roku 1679.[6] Jan III Sobieski także dobrze wykształconym humanistą czytającym zarówno literaturę klasyczną jak nowożytne dzieła wolnomyślicieli. Korespondował ze sławnym niemieckim filozofem Gottfriedem Leibnizem[7]. Był bibliofilem, który w wilanowskiej bibliotece zgromadził swoją prywatną kolekcję książek w księgozbiorze liczącym około 7000 woluminów[8]